Zaprzysiężeni: Tessa

Życie każdego człowieka składa się z wielu niewiadomych, a także spraw, które bezustannie stoją pod znakiem zapytania. Dlatego właśnie tak ważne jest poleganie na sobie oraz świadomość, że nie jesteśmy sami z tym całym bałaganem. Dla Laureen taką właśnie opokę, odkąd tylko przeprowadziła się z Joshem do Filadelfii, stanowiła jej przyjaciółka, Tessa.

Tessa, ach ta Tessa. Niby taka zwyczajna pracownica dobrze prosperującej firmy, ubierająca się na co dzień w dopasowane kostiumy i ołówkowe spódnice sięgające za kolano, ale jej postać wciąż nie jest do końca odkryta; zresztą, nie tylko jej. Ale, ale – po kolei. Przecież nie ujawnię wam wszystkiego. 😉

Na początek kilka podstawowych informacji o Tessie.

Była coraz bliżej, a jej kasztanowe, lekko kręcone włosy podskakiwały przy każdym kroku niczym miedziane sprężyny. Pomachałam ręką, a na szczupłej twarzy przyjaciółki pojawił się szeroki uśmiech. Niemal zawsze wesołe oczy zdawały się jeszcze bardziej rozjaśniać. W miarę jak się zbliżała, jak zwykle zaczęłam jej zazdrościć dobrych genów. Smukła sylwetka, długie nogi i jeszcze to wyczucie dobrego stylu. Gdy Tessa znalazła się kilka kroków ode mnie, zauważyłam, że trzyma w dłoniach parujące kanapki filadelfijskie. Od razu uniosła ręce w przepraszającym geście, po czym przysiadła się do mnie. Cała ona.

Mrok, pierwsza księga serii Zaprzysiężeni

To właśnie powyższym fragmentem wprowadzam Tessę na scenę. Laureen pragnie powiedzieć jej o zaręczynach z Joshem, lecz obawia się jej reakcji – przyjaciółka nigdy za nim nie przepadała. Na szczęście wszystko układa się po myśli Lori i Tessa, jak zwykle, staje po jej stronie. I właśnie to pokazuje jedną z najważniejszych cech tej bohaterki – Tessa jest oddana i nigdy nie zamierza opuścić Laureen, nieważne, co by się działo, ona zawsze będzie przy jej boku. Upór i zawziętość to kolejne atuty Tessy; ale także umiejętność dochowania sekretów i trzymania języka za zębami, gdy zachodzi taka potrzeba…

Laureen pewnie uważała, że Tessa wiodła szczęśliwe życie, wolna, pozbawiona wszelkich rodzinnych zobowiązań. Tessa poczuła smutek i strach. Istniały rzeczy, o których Laureen nie wiedziała. Dawno temu Tessa zakopała przeszłość głęboko i nie zamierzała niczego ujawniać, ani tym bardziej wracać do koszmarów z dawnych lat. Najważniejsza była teraz Laureen, stanowiła jedyną rodzinę Tessy. A ona nie mogła jej stracić.

Mrok, pierwsza księga Zaprzysiężonych

Koszmary Tessy kroczą jednak za nią niestrudzenie, chociaż ona jeszcze tego nie wie…

Dodatkowo w pierwszej części Zaprzysiężonych dowiadujemy się, że Tessa pracuje na czyjeś zlecenie i tak naprawdę przy Laureen trzymają ją nie tylko więzi przyjaźni, lecz również poczucie obowiązku, które zakorzeniono jej jeszcze w dzieciństwie.

– Potrzebujecie czegoś? Pieniędzy, lekarzy?

– Cudotwórcy – powiedziała cicho.

Kolejna cisza, tym razem dłuższa.

– Nie zapominaj o raportach.

– Nie zapomnę.

– Tereso?

– Tak?

– Opiekuj się nią.

Stłumiła westchnienie.

– Tak jest.

Mrok, księga pierwsza Zaprzysiężonych

Co jeszcze mogę powiedzieć o Tessie?

Chciałam dodać, że jest to jedna – z naprawdę wąskiego grona stworzonych przeze mnie postaci – z bohaterów, o których jestem pewna. Chodzi mi o to, że stanowi niejako rdzeń tej opowieści, mimo że w Mroku dała się poznać raczej jako bohaterka drugoplanowa. Zawsze gdy siadałam do napisania fragmentu z jej perspektywy, wiedziałam że ta postać jest stabilna i mnie poprowadzi. Powiem wam, że miłe uczucie. 😉 I odmiana – większość moich bohaterów powstaje w całkowitym chaosie, który tak uwielbiam.

Dodatkowo, Tessa może naprawdę odegrać kluczową rolę w dalszych tomach, chociaż tego jeszcze do końca nie ustaliłam. 😉

Na koniec powiem, że aby poznać Tessę w pełni nie wystarczy przeczytać jedynie pierwszej części – dopiero w Iskrze odkrywa ona więcej kart ze swojego życia i pozwala się zrozumieć; wraca do bolesnych wspomnień, bo inna droga nie istnieje. Nie, jeśli pragnie przeżyć i jeszcze kiedykolwiek spotkać Laureen.

Alicja Wlazło
Latest posts by Alicja Wlazło (see all)