Obrońcy sprawiedliwości: Zaprzysiężeni

Zawsze lubiłam wierzyć w to, że ktoś nad nami czuwa i, że nie jesteśmy sami w tym bezkresnym wszechświecie. Możliwe, iż to właśnie stąd wzięło się moje pragnienie stworzenia grupy, której zadaniem będzie właśnie niesienie pomocy i stanie na straży sprawiedliwości. Możliwe, że tak właśnie powstali Zaprzysiężeni. Ale kim tak właściwie są w rzeczywistości? Uchylam rąbka tajemnicy.

Mroku jako pierwszego Zaprzysiężonego poznajemy nie kogo innego, jak Sigarra. Tajemniczy mężczyzna, który roztacza wokół siebie aurę niebezpieczeństwa, choć jednocześnie przyciąga niczym zakazany owoc. I to właśnie od niego Laureen pozna pierwsze odpowiedzi na nurtujące ją pytanie – oczywiście na temat Zaprzysiężonych. A pytań tych miała mnóstwo! Kto czytał Mrok ten wie. 😉

Jedno z nich w szczególności ją dręczyło.

– Zaprzysiężeni, tak? Komu więc przysięgaliście?

– Dosłownie? – odpowiedział Ladysław. – Ciemności, biorąc mrok za współbrata. Ale w tym słowie kryje się również drugie znaczenie. Każdy z nas przysiągł utrzymać równowagę wewnątrz światów oraz pomiędzy nimi.

Mrok, księga pierwsza serii Zaprzysiężeni

Dokładnie tak: równowaga, która stanowi spoiwo łączące światy oraz ich mieszkańców. Coś, dzięki czemu wszyscy powinni czuć się bezpiecznie. Jednak Zaprzysiężonym wykonywanie powierzonego zadania nie przychodzi łatwo. Nie dość, że muszą walczyć z potępionymi, pilnować portali, a także strzec swojej siedziby na Daenionie, to na dodatek podczas Wielkiej Wojny zostali pozbawieni ostatniego Władcy. A tylko on wiedział, dlaczego ich misja jest tak ważna oraz potrafił zjednoczyć współbraci.

Lecz w jaki sposób stać się Zaprzysiężonym? Przemiana jest możliwa dzięki bransolecie, która pojawia się na nadgarstku wybrańca. Jednak zjawia się ona tylko w określonych okolicznościach: albo, gdy ktoś doświadczył traumatycznego przeżycia; albo, jeśli był umierający. Dopiero wtedy magiczna błyskotka daje szansę na nowe życie. Pytanie jednak: czy na pewno lepsze?

Ale, ale – wspomniałam coś o przemianie!

Zgadza się i nie chodziło mi tu jedynie o przybranie swojej prawdziwej formy przez nowego Zaprzysiężonego. Formy niemal demonicznej, lecz zarazem o wiele silniejszej od ludzkiej – choć nie tylko – powłoki. Miałam na myśli przemianę wewnętrzną, która polega na zaakceptowaniu samego siebie, zarówno swoich zalet, jak i wad. A to nie należy do prostych rzeczy.

– Oznacza to ni mniej, ni więcej, że przysięgaliśmy walczyć w imię sprawiedliwości oraz strzec równowagi zarówno w każdym świecie z osobna, jak i we wszystkich razem. Osiągamy to poprzez wyrzeczenie się dawnego życia i przyjęcie nowego, z którym wiąże się nasza osobista przemiana.

– Przemiana? – Zamrugała kilkakrotnie. – Na czym ona polega?

– Na poznaniu siebie w stu procentach i zaakceptowaniu własnej, często długo skrywanej natury. Po przemianie twoje najsilniejsze cechy biorą górę. – Mówiąc to, poczułem smutek. Wspomnienia wracały jak natrętne owady podczas upalnych dni, kąsając do żywego.

Mrok, księga pierwsza serii Zaprzysiężeni

Co mogę jeszcze zdradzić? Zaprzysiężeni od zawsze zamieszkiwali Daenion, gdzie nadal mieści się ich siedziba. To właśnie tam szkolą nowych rekrutów, rozdzielają rozkazy, przeprowadzają eksperymenty, a także – przeprowadzają ceremonię Zaprzysiężenia. I wiecie co? Zdecydowałam, że ujawnię wam treść przysięgi, którą każdy kandydat musi złożyć, zanim w pełni stanie się jednym z członków tej elitarnej grupy.

Jednak uwaga, cytat pochodzi z drugiego tomu! 😉

– Przywdziewam płaszcz mroku, by bronić i służyć. By murem obronnym się stać. By każde niebezpieczeństwo zgasić w zarodku. Sprawiedliwość niech będzie mi tarczą, którą nieść będę z pokorą. Wyrzekam się przeszłości w imię jedynej prawdy, która odtąd będzie drogowskazem. Przyrzekam słuchać i wykonywać. Przyrzekam na własny honor, przyrzekam na moc. Lepiej zginąć, niż zdradzić. Lepiej wyrzec się siebie niż braci. Odradzam się ponownie. Ja niosący równowagę. Ja, stojący na straży życia. Ja, Zaprzysiężony po wsze czasy.

Iskra, księga druga serii Zaprzysiężeni

Chcielibyście wiedzieć więcej?A może macie ochotę poznać przygody głównych bohaterów, Laureen i Sigarra, którzy mają do wykonania misję? Bardzo ważną i niebezpieczną misję, z której niewielu wróci żywych… Jeśli tak – zapraszam do mojego świata!

Alicja Wlazło
Latest posts by Alicja Wlazło (see all)