Magiczne światy – czyli dlaczego piszę fantastykę?

fantastyka

Niesamowite, jak wiele powstało książek i jak bardzo się od siebie różnią. Tak naprawdę, nigdy bym nie przypuszczała, że czasem nawet te subtelne różnice potrafią zaważyć na tym, czy daną książkę się lubi, czy wręcz znienawidzi.

Dlaczego piszę fantastykę?

Zatytułowałam ten wpis Magiczne światy, pragnąc napisać o tym, dlaczego piszę fantastykę. Z tak wielu gatunków i podgatunków wybrałam właśnie ten: z pozoru najprostszy, w praktyce niezwykle wymagający. Najprostszy, ponieważ pisząc fantastykę mamy wolną rękę w kreowaniu rzeczywistości oraz ras i bohaterów; niezwykle wymagających, bo owszem, można wymyślić wszystko, czego tylko pragniemy, lecz gorzej już z zachowaniem logiki oraz pamiętaniem o tym, że każda akcja wywołuje określoną reakcję.

Próbowałam pisać również inne gatunki i spodobała mi się różnorodność napisanych przeze mnie tekstów, jednak bez porządnej dawki magii, niesamowitych stworzeń czy nietypowych ras, czułam, że moje teksty były jakby niepełne. Wszystko to są wyłącznie moje odczucia i nie chcę, abyś sądził, że krytykuję tu jakikolwiek z gatunków literackich, bo nie jest to moim zamiarem. Jednak pragnę ci przybliżyć mój sposób postrzegania.

Wracając do tematu, zachwycona tekstami obyczajowymi (nie tylko napisanymi przeze mnie, a raczej przeważnie należącymi do innych twórców) czy też kryminałami, postanowiłam połączyć, a chociaż spróbować, różne gatunki tak, aby w moich tekstach przeważała fantastyka, lecz wprowadzając do nich elementy z innych gatunków. Chciałabym, aby moje teksty, poza dostarczaniem ci rozrywki i możliwością oderwania się od szarej rzeczywistości, pozwalały spojrzeć szerzej na świat. Czy mi się to udało, ocenisz sam, ponieważ co innego planować coś zrobić, a co innego osiągnąć wyznaczone cele.

Fantastyka ujęła mnie właśnie szeroką gamą magicznych światów, jakie dane mi było poznać. Skrycie zawsze wierzyłam, że gdzieś tam istnieje coś takiego jak magia czy inne światy, rasy, dziwne stworzenia. Pewnie jestem naiwna, lecz cieszę się, że chociaż poprzez pisanie, mogę pokazać ci kilka z magicznych elementów i, mam nadzieję, sprawić, że choć przez jedną chwilę poczujesz się jak we śnie, z którego nie zechcesz się przebudzić.

Twórczego dnia!

Alicja Wlazło
Latest posts by Alicja Wlazło (see all)