- Brak komentarzy

Mężczyzna

Wbrew temu, co Wam się zapewne wydaje po przeczytaniu tematu, nie będę opowiadać o naukowcach czy wybitnych jednostkach. No, może po części o tych drugich, lecz o tym za chwil kilka.

Pisarze zazwyczaj mają niewiele czasu na przyjemności takie jak chociażby oglądanie telewizji; a przynajmniej ograniczają czas na nie przeznaczony do niezbędnego minimum. Jeżeli chce się napisać powieść, która, że tak kolokwialnie powiem, ma ręce i nogi, i inne ważne organy na miejscu, trzeba poświęcić naprawdę wielu godzin na napisanie, a następnie redakcję i korektę własnego tekstu. Czasami jednak zdarza mi się obejrzeć intrygujący mnie film, a ostatnio całkiem zginęłam przy serialach. Obejrzałam House of cards, a następnie Daredevil. Po wszystkich sezonach nadal odczuwałam niedosyt. Przyjaciółka, Monika, poleciła mi serial Sherlock. I przepadłam. Zastanawiacie się pewnie, po co o tym wszystkim wspominam. Ma to istotny związek z sednem dzisiejszego wpisu. Sherlock dał mi do myślenia. Całą swoją postawą pokazuje jak wielki posiada umysł i jak sprawnie potrafi się nim posługiwać. Trenował go latami. Geniusz, można by rzec. Zaczęłam się zastanawiać.

czaszka

Geniusz. A kim jest geniusz?

Nigdy nie posądziłabym siebie, czy kogokolwiek z osób z mojego środowiska, że jesteśmy jak Sherlock. Jednak bez problemu widzę podobieństwa. U jednych w  sposobie postrzegania świata, odrealnionego istnienia czy całkowitego chaosu, bez którego nie potrafią dokonywać cudów. Dostrzegłam, że geniusze tak naprawdę znajdują się pośród nas i często nic o nich nie wiemy; nie spodziewamy się przecież, że nasz znajomy jest w stanie zrobić coś ponadprzeciętnego. No,bo jak? Geniusz to osoba wybitna, odległa. Nie żyje w mieszkaniu naprzeciwko.

A jednak geniusze istnieją. Musze w tym miejscu przyznać, że nie wiem, jak przedstawić opisywaną kwestię, abyście mnie w pełni zrozumieli,

Chciałabym, aby każdy znalazł w sobie swojego geniusza na wyłączność i nie ograniczał się wszystkim, co nakłada na niego kajdany codzienności. Czyż to nie przez nie wycofujemy się, chowamy za filarem z napisem BEZPIECZNA PRZYSTAŃ i odpychamy własne marzenia? Strach. Tak wielu paraliżuje, zamiast powodować czynnik motywujący.

Wybaczcie mi z góry, czasem zdarzą mi się wpisy oderwane od rzeczywistości, bo taka już jestem.

Nie zapominajcie, że prawdziwe granice istnieją tylko w waszych głowach.

Tylko tam.

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)