Cześć, mam na imię Alicja!
Stworzyłam tę stronę, by zrzeszać swoich fanów w jednym miejscu, i by mogli poczuć się jak u siebie w domu.
 

Przydałoby się kilka słów o mnie, prawda?

Jestem połączeniem zodiaklanej wagi, chińskiego stalowego konia oraz numerologicznej trójki.
Magia opowiadanych historii towarzyszy mi od najmłodszych lat, od kiedy moja mama zaczęła mi opowiadać bajki na dobranoc. Wymyślała wówczas niestworzone historie o elfach, krasnalach, księżniczkach i innych stworach, o których chciałam słuchać. Przenosiłam się wtedy do odległych krain, istniejących tylko dla mnie.
Dzięki nim nauczyłam się, że granice powstają tylko w naszych umysłach; chociaż uświadomiłam to sobie w pełni zaledwie kilka miesięcy temu. Bez tamtych opowieści, nie patrzyłabym na świat w sposób, w jaki patrzę na niego dzisiaj.
Gdy czytam, lektura danej książki pochłania mnie całkowicie. W dzieciństwie największe wrażenie wywarły na mnie takie książki, jak:
a) O psie, który jeździł koleją,
b) Ania z Zielonego Wzgórza,
c) czy Ten obcy.
 Przez długi czas po ich lekturze nie mogłam wrócić do rzeczywistości i nie raz do nich wracałam, nawet, kiedy byłam już o wiele starsza.
Jako nastolatka uwielbiałam książki Cooka. Nie muszę w tym miejscu chyba dodawać, że ogromny wpływ miał na mnie Władca Pierścieni, a potem także Harry Potter. To właśnie one sprawiły, że zaczęłam marzyć o wymyślaniu własnych fantastycznych światów, jednak wtedy uważałam własne marzenia za mrzonki. Jednak pod wpływem czytanych książek zaczęłam pisać wiersze oraz piosenki – tak po prostu, bez większego celu. 
Później odeszłam od pisania na rzecz moich innych pasji: jazdy konnej oraz śpiewania. Pisanie wróciło do mnie na studiach, kiedy to powstał pierwszy rozdział powieści o aniołach. Chciałam w niej przedstawić swoistego rodzaju karykaturę ludzkiego życia.
Chciałabym, aby moje powieści przeniosły Cię do magicznego świata, w którym nie istnieje pojęcie „niemożliwy”. Chciałabym, abyś poczuł chociaż gram pasji, jaką włożyłam w pisanie swoich tekstów, a przede wszystkim chciałabym, abyś zamykał moje książki z drżącymi rękami i poruszonym sercem.

 

 
Gdybym stanowiła jedność ze wszechświatem,
miałabym w sobie nić zrozumienia,
płatek miłości
i spełnienie przeznaczenia.
 
Gdybym znała drogę właściwą,
wkroczyłabym na jej ścieżkę
i oddalając kwestie nieważne,
skoczyłabym z klifu
do oceanu marzeń.

Psst... Nie zapomnij zajrzeć na moje profile w mediach społecznościowych